Zapraszam Was do obejrzenia moich mniejszych i większych szydełkowo-drutowo-tkaninowych pomysłów, które – być może – spodobają się Wam na tyle, że zechcecie mieć je dla siebie lub dla kogoś bliskiego. Jeśli zaś sami macie jakiś pomysł na maskotkę dla milusińskiego – chętnie go zrealizuję.
Wszystkie materiały, z których powstają moje zabawki, są całkowicie bezpieczne: można je prać, przytulać, tarmosić, kłaść spać, ciągać za uszy (jeśli je mają akurat), niektóre ubierać po swojemu. Wszystkie wypełnione są poliestrem, który w praniu nie zbije się w twardą kulę, niektóre zaś posiadają druciki, by mogły przyjąć różne pozycje.
Jednym słowem: mój świat dziergany jest do Waszej dyspozycji. Zajrzyjcie tu, pooglądajcie, oceńcie i zamówcie, jeżeli coś przypadnie Wam do gustu.
Na początek przedstawię Wam kilka moich zwierzaków – cudaków. Oto szydełkowe psiaki.
Sznaucer – fajny, brodaty przytulak z niewinną minką. Najlepiej czesać go metalową szczotką bez kulek na końcu drutów, żeby brodę „upuszystnić”.
Zamarzyło mi się stworzyć yorka – to takie słodkie psiaki! Z czasem do złocistego dołączył mniejszy - tak dla towarzystwa :)
Koty to także popularne wśród dzieci przytulanki, więc nie sądzę, bym przestała je „rozmnażać” ;)
Kocich inspiracji jest całe mnóstwo. Jedni wolą wersję domową,…
…a inni tę bardziej dziką.
Skoro pojawiły się koty, wypadało dać im do towarzystwa myszkę.
W Dzierganii mieszka całe mnóstwo innych różnych istot, które Wam z czasem przedstawię. Teraz, ponieważ zbliża się zima, poznajcie trzy z nich: Olafa i Elsę z Krainy Lodu oraz Bałwanka Turkusika.
Życzę wszystkim miłej niedzieli :)








